Wakacyjna nuda
W wakacje jak to można bywa są przeprowadzane różnego typu zabawy, dyskoteki, festyny. Służy to temu, żeby młodzież miała się gdzie zabawić, zorganizować sobie wolny czas. U mnie w miejscowości mało się dzieje. W poprzednim roku jeszcze były jakieś koncerty, a w tym to nic, ciągła nuda. Mogli żeby zorganizować jakąś większą imprezę, zaprosić jakiegoś sławnego DJ´a na przykład. takiego ATB. Tak de facto nazywa się André Tanneberger. ATB ma na swoim koncie wiele sukcesów. Można do nich głównie zaliczyć występy globalnie - zarówno w mniejszych klubach, jak również na różnych festiwalach. Jego produkcje grają wszelkie większe rozgłośnie radiowe w Europie. Ostatni koncert z udziałem tego muzyka odbył się 28 listopada 2009 roku w poznańskiej Hali Arena. Moja miejscowość jest raczej za mała jak na takiego światowej sławy artysty. Na scenę wychodzi w wielu sytuacjach jakiś miejscowy zespół, który chce zaistnieć. Pragnie żeby zobaczył go jakiś łowca talentów i ułatwił mu dalszą karierę. Nie Mówię, że jakoś brzydko czy źle grają. Nawet inaczej, ale po kilku takich koncertach odechciewa się wychodzenia z lokalu. W końcu nie będę chodziła patrzeć się na jedno i to samo w kółko. Cóż… mam nadzieję, że pod koniec lata wydarzy się coś ciekawego, co będę potem miło wspominała.