Gry PC Xbox PlayStation
Z jednej strony gra Battle of the Atlantic stawia na realizm, przenosząc większość interfejsu do trójwymiarowego środowiska statku, a z drugiej - pojawiają się owe uproszczone ikony. Mimo to po krótkiej chwili można się przyzwyczaić. Zwyczajnie gra oczekuje, że całkowicie wcielimy się w wilka morskiego, a gdy z konieczności musi pokazać nam szczegóły, które mogą nas z tej roli wybić, robi to w taki metodę, byśmy szybko załatwili co należy, po czym śpiesznie wrócili do kapitańskiego ciała. Przydałoby się wyłącznie w grze odpowiednie ustylizowanie ikon, tak żeby straciły swoją „nowoczesność”, ale to małe niedociągnięcie. W trybie FPP przedstawione są także porty. Możemy tam dokonywać napraw, ulepszać okręt , a oprócz tego podejmować się kolejnych misji. Udostępniony grunt nie imponuje rozmiarami, niemniej jednak i tak możliwość spacerku obok przycumowanego U-Boota jest bardzo satysfakcjonująca. Ogólnie interfejs uległ olbrzymim zmianom w porównaniu z poprzednimi grami z serii, które charakteryzowała olbrzymia umowność.